Z nowoczesnych form płatności korzystać będą tylko ci, którzy tego chcą. Dlatego niezbędna jest edukacja.

Robert Łaniewski, Fundacja Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego

Różne miasta z różną intensywnością podchodzą do płatności mobilnych w poszczególnych obszarach usług świadczonych dla mieszkańców. Najbardziej popularne płatności bezgotówkowe są komunikacji miejskiej. Pasażer może użyć do uiszczenia opłaty aplikacji ze swojego smartfonu. W niektórych miastach możemy kupić bilet, bez formy papierowej, zaraz po wejściu do autobusu. Coraz częściej środki komunikacji miejskiej są wyposażone w automaty, gdzie można zapłacić kartą. Nie są to wprost płatności mobilne, ale dają nam wybór, jak chcemy zapłacić. Miasta Wrocław i Łódź wprowadziły już rozwiązania bezbiletowe. Do kasownika zbliżamy kartę płatniczą i nie drukuje się bilet, tylko pojawia się informacja, że bilet został przypisany do tej karty. Transakcja jest całkowicie bezpieczna więc mamy tu do czynienia z bardzo innowacyjnym podejściem tych miast.

Drugi obszar, w którym możemy zapłacić mobilnie lub bezgotówkowo za usługi świadczone przez miasta to parkingi. Tutaj podobnie – możemy zapłacić korzystając z aplikacji lub przy użyciu parkometru. Miasta chcą odchodzić od płatności bilonem, gdyż obsługa tej płatności jest co najmniej o 10-15 pkt% droższa, niż w przypadku płatności mobilnej.

Cieszy mnie sposób, w jakim rozwija się rynek płatności bezgotówkowych w polskich miastach. W porównaniu do innych miast – z Europy czy nawet całego świata, jesteśmy liderami wielu rozwiązań. Np. miasto Łódź wprowadziło system zachęt polegający na tym, że gdy jadę np. 2 przystanki a nie 12, jestem proporcjonalnie mniej obciążany opłatą za przejazd. W przypadku biletu papierowego byłoby to bardzo trudne.

Tempo upowszechniania płatności mobilnej nie jest może zawrotne, ale nie mamy się czego wstydzić. Trzeba pamiętać o konserwatywnej części naszego społeczeństwa – starsi ludzie często boją się nowości, dlatego ważna jest edukacja i mówienie o tym, że są to wygodne formy płatności, a do tego bezpieczne i szybkie. Z doświadczenia sieci detalicznych wynika, że średni czas obsługi transakcji gotówkowej jest o około 10 sekund dłuższy, niż z użyciem karty z funkcją zbliżeniową. Krótszy czas obsługi płatności to krótsze kolejki i niższe koszty operacyjne sieci handlowych.